Ten wpis odnosi się do materiału źródłowego: wilanow-palac.pl. Tekst poniżej to nasz własny komentarz, nie tłumaczenie ani kopia źródła.
W prawym skrzydle pałacu w Wilanowie, w piwnicach, które kiedyś służyły dworskiej gospodarce, działa dziś Drukarnia Królewska. To żywa rekonstrukcja XVII-wiecznej pracowni drukarskiej, nie gablota z podpisem. Drukarz w stroju z epoki uruchamia prawdziwą prasę, tłumaczy, jak sto lat przed maszynami parowymi powstawała każda strona książki, i pozwala odwiedzającym samodzielnie dotknąć starego składu.
Pokaz trwa krótko, ale jest interaktywny od początku do końca. Dzieci i dorośli mogą wziąć do ręki metalowe czcionki, ułożyć z nich własny krótki tekst na małej wizytówce i wydrukować go wspólnie z drukarzem na prawdziwej prasie. Przy okazji pada ciekawostka, którą łatwo zapamiętać: Jan III Sobieski, właściciel pałacu, zabierał ze sobą polową drukarnię na wyprawy wojenne, więc druk był w Wilanowie obecny znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać.
Ile to kosztuje i kiedy warto przyjść
Drukarnia Królewska działa w czwartki, soboty i niedziele, w godzinach od 11 do 16, a wstęp do niej jest wliczony w zwykły bilet do pałacu, bez dodatkowej opłaty. Najlepiej wybrać się w czwartek, bo tego dnia zwiedzanie samego pałacu jest bezpłatne, a drukarnia akurat jest otwarta, więc cała wizyta z pokazem nie kosztuje nic poza dojazdem. W inne dni bilet normalny kosztuje 35 złotych od poniedziałku do czwartku i 55 złotych od piątku do niedzieli, ulgowy odpowiednio 25 i 35 złotych, a dzieci do szóstego roku życia wchodzą bezpłatnie. Sam pałac jest otwarty codziennie, od czwartku do wtorku w godzinach 10 do 16, a w środy do 18.
Adres to ulica Stanisława Kostki Potockiego 10/16, a wejście do drukarni znajduje się w piwnicach prawego skrzydła, tam gdzie kasy i szatnia. To jedna z tych atrakcji, o których łatwo zapomnieć, planując wizytę tylko wokół komnat i ogrodu, a warto zostawić na nią pół godziny, zwłaszcza z dzieckiem, które lubi coś robić rękami, a nie tylko patrzeć.



