Ten wpis odnosi się do materiału źródłowego: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie. Tekst poniżej to nasz własny komentarz, nie tłumaczenie ani kopia źródła.
Spora część mieszkańców Wilanowa mija Jezioro Wilanowskie codziennie, spacerując wzdłuż parku pałacowego albo dojeżdżając rowerem w stronę Morysina, i niewiele osób wie, że ta niewielka, wąska tafla wody ma prawie trzysta pięćdziesiąt lat historii. Jezioro liczy 13,4699 hektara powierzchni, maksymalnie 1,6 kilometra długości, od 35 do 100 metrów szerokości i sięga do 6,8 metra głębokości. Geolodzy klasyfikują je jako starorzecze Wisły, dawne koryto rzeki odcięte od głównego nurtu, a nie jezioro w ścisłym, naturalnym sensie.
Woda, którą król zaprojektował na nowo
Od końca XVII wieku jezioro jest częścią kompozycji parkowo pałacowej Jana III Sobieskiego. Stanowiło wodne połączenie między ogrodem wilanowskim a parkiem Morysin po drugiej stronie, gdzie król miał własny zwierzyniec, gęsto zalesiony teren na podmokłym gruncie, w którym polował na ptactwo wodne i zwierzynę. Ten sam obszar dziś chroni rezerwat przyrody Morysin, utworzony w 1996 roku, żeby zachować ponadstuletni las łęgowy rosnący nad starorzeczem.
Sieć wodna wokół jeziora wciąż działa tak, jak zaprojektowano ją wieki temu, tyle że dziś zależy też od pogody, a nie tylko od inżynierii. Jezioro zasila Potok Służewiecki, a jego wody odpływają liczącym około 800 metrów Kanałem Sobieskiego do rzeki Wilanówki i dalej do Wisły. Latem 2026 roku, w okresie najsuchszej pierwszej połowy roku w historii pomiarów w Polsce, ten sam system pokazał, jak krucha jest ta równowaga, gdy poziom wody w Wilanówce wyraźnie spadł.
Dla przyrody jezioro i sąsiadujący z nim rezerwat są ważniejsze, niż sugeruje ich niewielki rozmiar. Nad wodą i w otaczającym lesie żyją gatunki objęte ochroną, między innymi bąk, czajka, rybitwa białowąsa, rybitwa rzeczna, czernica i gągoł, a w lesie łęgowym można spotkać lisy, sarny, borsuki, kuny, łasice, norki, wydry, a nawet dziki. Jezioro należy do trzeciego obwodu rybackiego rzeki Wisły, więc łowienie wymaga karty wędkarskiej i przestrzegania zasad tego obwodu, nie jest to woda otwarta bez ograniczeń.
Najprostszy sposób, żeby zobaczyć jezioro z bliska, to spacer ścieżką biegnącą wzdłuż brzegu od strony parku przy Pompowni, tej samej okolicy, w której działa sezonowa wypożyczalnia kajaków i łódek Przystani Wilanów. Kto wolałby wypłynąć na wodę zamiast iść wzdłuż niej, znajdzie tam szczegóły w naszym osobnym przewodniku po tej wypożyczalni.


