Ten wpis odnosi się do materiału źródłowego: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie. Tekst poniżej to nasz własny komentarz, nie tłumaczenie ani kopia źródła.

Za ogrodami Pałacu w Wilanowie, między Jeziorem Wilanowskim, Wilanówką a Kanałem Sobieskiego, rośnie las, o którym większość mieszkańców dzielnicy nic nie wie. To rezerwat przyrody Morysin, ponad pięćdziesięciohektarowy fragment doliny Wisły z drzewostanem, w którym najstarsze okazy mają ponad dwieście lat. Nazwa pochodzi od Maurycego, wnuka Aleksandry i Stanisława Kostki Potockich, którego w rodzinie nazywano zdrobniale Morysiem.

Do początku XIX wieku teren pełnił rolę zwierzyńca właścicieli Wilanowa. To Stanisław Kostka Potocki zlikwidował ostoję zwierzyny i zamienił dzikie ostępy w park romantyczny, z którego korzystali kolejni właściciele pałacu aż do wybuchu drugiej wojny światowej. Rezerwat powołano w 1996 roku, żeby chronić właśnie ten fragment lasu łęgowego i starorzecza Wisły. Sama chroniona powierzchnia to 53,4565 hektara, licząc park, północną zatokę jeziora i wyspę na nim, a wokół wyznaczono dodatkowo otulinę o powierzchni ponad 254 hektarów. Dominują tu jesion wyniosły, wiąz szypułkowy, wiąz pospolity i topola czarna.

Wstęp od 2014 roku, ale niewielu z niego korzysta

Do 2014 roku wejście do Morysina bez zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska było surowo zabronione. Dziś wstęp indywidualny jest bezpłatny, ale wciąż obowiązują ścisłe zasady: po rezerwacie można poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach, ustalonych zarządzeniem dyrektora z lipca 2016 roku, pieszo albo rowerem, i bez psów. Dojście prowadzi boczną odnogą ulicy Vogla przy Europejskiej albo wąską leśną ścieżką, będącą przedłużeniem ulicy Ruczaj, dostępną tylko dla pieszych. Mimo otwartego wstępu rezerwat wciąż należy do najmniej uczęszczanych miejsc w Wilanowie, może właśnie dlatego, że dojście nie jest oczywiste, a wejścia nie widać z żadnej głównej ulicy.

Dla tych, którzy wolą pierwszy spacer odbyć z kimś, kto wie, na co patrzeć, Muzeum Pałacu w Wilanowie prowadzi cykl „Rok w Morysinie”, terenowe spotkania z przyrodnikami i pasjonatami. W tym roku uczestnicy poznawali ptaki rezerwatu z ornitologiem Sławomirem Kasjaniukiem, mchy i rośliny naczyniowe z botanikiem Patrykiem Wernerem, a rodzinny spacer poświęcono płazom i gadom zimującym w otulinie. Od 13 do 27 lutego 2026 roku część szlaków była czasowo zamknięta z powodu wycinki drzew zagrażających bezpieczeństwu, warto więc przed wyjściem sprawdzić aktualności muzeum, zamiast liczyć, że rezerwat jest otwarty bez wyjątków przez cały rok.